W sobotę, 4 października, o godz. 10 w kinie Helios na terenie galerii handlowej Forum (Targ Sienny 7) w sali nr 2 odbędzie się debata „Higiena psychiczna w trudnych czasach”. Później pod galerią handlową Forum zostanie otwarty dla mieszkańców Terapiobus.
Czym jest higiena zdrowia psychicznego?
Kiedy słyszymy słowo higiena, myślimy o czystości. Kiedy mówimy o higienie zdrowia psychicznego, wielu z nas wyobraża sobie dietę, sport i unikanie stresu. – To ważne, ale zbyt powierzchowne – mówi psychoterapeutka Anna Węgrzyn, koordynatorka Gdańskiego Miesiąca Zdrowia Psychicznego. – Są dwa obszary, o których mówi się zdecydowanie za mało, a to one najczęściej prowadzą nas w stronę wypalenia.
Zapraszamy do debaty otwartej i dyskusji, stwórzmy razem plan działania i zadajmy o nową rzeczywistość . Jeśli przynajmniej jedna rzecz z poniżysz dotyczy Ciebie to nie czekaj i bądż z nami 4 października . FORUM GDAŃSK Kino Helios – Sala nr 2 -godzina 10.
Czego nie chcemy zobaczyć i uznać w naszym życiu:
- Toksyczna „normalność”
- Mówimy: „przecież wszyscy tak żyją – pracują ponad siły, scrollują do nocy, nie mają czasu na siebie”.
- Problem? To nie „wszyscy”. To my. A normalizacja choroby nie czyni jej mniej groźną.
- Samotność w tłumie
- Tysiące znajomych w social mediach, brak jednej osoby, do której można zadzwonić w nocy.
- Przyznanie się do tego boli, więc wolimy udawać, że „nie mam czasu na spotkania”.
- „To tylko stres”
- Ludzie ignorują chroniczne napięcie, bóle brzucha, bezsenność.
- Bo łatwiej powiedzieć „tak mam” niż „może to depresja albo lęk”.
- Rodzinne scenariusze
- Powtarzamy wzorce: „u nas się nie rozmawia o emocjach”, „facet nie płacze”.
- Zamiatamy pod dywan, bo przyznanie, że rodzina też może być źródłem bólu, jest jak zdrada.
- Fałszywe poczucie kontroli
- „Mam wszystko pod kontrolą” – nawet gdy w środku człowiek się sypie.
- Nie chcemy zobaczyć własnej kruchości, bo to burzy wizerunek „ogarniętego człowieka”.
- Zdrady wobec siebie
- Każde „tak”, gdy chciało się powiedzieć „nie”.
- To małe rzeczy, które latami składają się na wypalenie i nienawiść do własnego życia.
- Życie na autopilocie
- Dom-praca-telefon-Netflix. Zero kontaktu z tym, co naprawdę czuję.
- Przyznanie się do tego wymaga odwagi – bo trzeba zadać pytanie: czy w ogóle żyję swoim życiem?
